niskooprocentowany kredyt

 

Czasem tak się zdarza w naszym życiu, że podejmujemy bardzo pochopną decyzję o trudnych do przewidzenia konsekwencjach. Przyczyny bywają różne, działanie pod wpływem impulsu, stres, małe doświadczenie albo zbytnia ufność innym. Rzeczą ludzką jest popełniać błędy. Nie zawsze jednak musimy płacić za nie wysoką cenę. Mój kolega niedawno wziął szybki kredyt na dowód – tak zwaną chwilówkę. Potrzebował pieniędzy na leczenie stomatologiczne, zależało mu na czasie. Mógł w inny sposób zdobyć potrzebne pieniądze, ale wydało mu się, że chwilówka pozwoli mu szybko załatać dziurę w budżecie, dodatkowo skusił go brak formalności. Niestety pożyczka okazała się być obarczona nie tylko wysokimi odsetkami, ale też sporą prowizją i dodatkowymi opłatami, o których mój znajomy niemiał wcześniej pojęcia. Zadłużenie zaczęło szybko rosnąć i chwilówka zamieniła się dość prędko w trudny do spłacenia duży dług. Spanikowany zapytał mnie co robić. Poradziłem my aby wybił „klina klinem”. Tym razem zasugerowałem mu jednak zwykły kredyt bankowy. Kosztowało go to trochę czasu i kilka formalności, ale dostał z banku pieniądze, dzięki którym mógł spłacić szybko rosnący dług. Teraz już na spokojnie może spłacać kredyt w banku. Ten w przeciwieństwie do chwilówki nie rośnie tak szybko, a wszystkie zasady na jakich został udzielony są jasne i uczciwe. Gdyby od razu zwrócił sie o pieniądze do banku, zaoszczędziłby sobie dużo nerwów.